Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

Wstęp do tematyki bloga.

Michael Dell, założyciel jednej z największych firm produkujących komputery stwierdził „Firma, która nie istnieje w Internecie, za pięć lat przestanie istnieć w ogóle”. Jestem przekonany, że niedługo te słowa będą również aktualne dla polityki. Biznes zdążył już poznać, oswoić i z pożytkiem wykorzystać sieć. Rozwój ten, jeśliby porównywać go z jakimkolwiek innym medium jest najszybszy w historii naszej cywilizacji. Kiedy w 1994 roku powstało YAHOO, czyli pierwszy komercyjny portal, przypominający w swej formie dzisiejsze strony z sieci, nikt nie spodziewał się, że w ciągu niespełna 20 lat sieć zacznie rywalizować z prasą, a nawet telewizją czy radiem. Internet staje się jedną z najważniejszych przestrzeni publicznych, w znacznym stopniu różniąca się od dotychczasowych, proponującą nową jakość relacji pomiędzy twórcą, a odbiorcą informacji.

Co na to polityka? Obserwuję sieć bardzo uważnie od kilku lat. Pracuję w branży IT oraz prowadzę własne strony internetowe. Jestem czytelnikiem licznych blogów marketingowców, PR-owców, którzy przecierają szlaki w polskiej sieci, od dłuższego czasu eksploatując tą przestrzeń dla firm. Jako studentowi politologii w naturalny sposób, czytając o technikach, mechanizmach związanych z siecią, przychodzą mi na myśl ich interpretacje w kontekście polityki. Dlatego podjąłem się napisać pracę, która łączyłaby moje obie pasje – internet i politykę. Prawdziwą przyjemnością było dla mnie śledzenie kampanii Baracka Obamy, jego sztab wyborczy rozumiał jak działa sieć i jak należy ją wykorzystać. Czy możemy kiedykolwiek spodziewać się podobnej kampanii w Polsce? Jak nasi politycy wykorzystują internet, a jak mogliby? Te pytania powiodły mnie ku wybraniu tematu, który przedstawiłem w pracy.

Po wstępnej analizie zagadnienia postanowiłem dowieść tezy mówiącej, że internet wnosi do relacji między wyborcami a politykami nową jakość. Zjawisko to, badane na przykładzie strony Platformy Obywatelskiej, jest jednak wciąż słabo widoczne. Partia ta nie potrafi skutecznie wykorzystać potencjału nowego medium.

Rozdział pierwszy mówi o rewolucji informacyjnej. Dzielę się w nim entuzjazmem jaki wzbudza we mnie Internet. Podążając drogą, którą, wyznaczył M. Castells opisałem fenomen sieci. Przedstawiłem również jej genezę, prezentując korzenie internetu w projekcie obronnym USA, oraz jej początki w Polsce. Następnie opisałem na czym polega nowa jakość w komunikowaniu, wskazując trzy cechy: multimedia, interaktywność, dostępność. Zaprezentowałem kilka modeli interakcji, opisując jak w ich kontekście wygląda komunikacja w sieci. W tej części podjąłem się również odpowiedzieć na pytanie jakie znaczenie internet ma dla polityki. Następnie zająłem się zbadaniem potencjału wyborczego Internetu w Polsce. W oparciu o szereg danych statystycznych, pochodzących z różnych źródeł, opisałem cechy internautów jako wyborców oraz ich preferencje polityczne. Wnioski z tej analizy skłoniły mnie do zainteresowania się Platformą Obywatelską.

Rozdział drugi opisuje szereg technik, mechanizmów, za pomocą których możemy wykorzystać politycznie internet. Podjąłem się stworzenia własnej klasyfikacji narzędzi, dzieląc je na komunikacyjne, integrujące oraz agregujące. Następnie wybrałem spośród nich te, które uznałem za najistotniejsze i opisałem posługując się przykładami. Moim celem było stworzenie pewnego obrazu, tła, do którego mógłbym się odnieść przeprowadzając analizę wykorzystania internetu przez PO.

Rozdział trzeci jest analizą strony internetowej PO. Przeprowadziłem ją na sześciu płaszczyznach. Zbadałem jej organizację oraz rozwiązania służące gromadzeniu wolontariuszy i pozyskiwaniu środków pieniężnych. Następnie skoncentrowalem się na analizie treści przekazu i zjawisku cyber-celebracji. Kończąc zbadałem linki oraz formy budowania wspólnoty zastosowanej na stronie.

Praca ma charakter empiryczny. Odwołuję się w niej do konkretnych przykładów. Część z narzędzi, które opisuję została już skutecznie wykorzystana w internecie w kontekście polityki. Przykłady te przedstawiam i analizuję. Ponadto podjąłem się odczytania, w pewnych niewykorzystywanych dotychczas w tym charakterze mechanizmach. nowych zastosowań, tak by były dla polityki użyteczne, szczególną uwagę poświęcając linkom internetowym.

Jedynym medium, które nadąża za komentowaniem internetu jest sam internet. Dlatego wielokrotnie odwoływałem się do blogów specjalistów z branży marketingu internetowego oraz portali poświęconych tej tematyce. Wiedza z książek stanowiła dla mnie podstawę teoretyczną i punkt wyjścia do wiedzy bardziej aktualnej, której w książkach nie sposób znaleźć.

Praca była dla mnie wyzwaniem. Dzięki jej napisaniu uporządkowałem posiadaną wiedzę oraz odnalazłem kilka nowych, dla mnie interesujących kwestii. Mam nadzieję, że dla czytelnika tematyka okażę się równie ciekawa.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl